Dlaczego nie w Polsce?

Dlaczego w Polsce nie robi się takich filmów jak na Zachodzie? Dlaczego tacy reżyserzy jak Wajda robią kinową szmirę, a polowa filmowego kraju temu przyklaskuje? Dlaczego Roman Polański jest dla wielu polskich twórców filmowych niedoścignionym ideałem, bo przecież zrobił wiele naprawdę znamiennych filmów dla światowej kinematografii i jest najbardziej cenionym twórcą kina pochodzącym z Polski? Chodzi oczywiście o finanse i samą mentalność. Sam Polański tworzy dla najlepszych wytwórni w Hollywood, ma dobre zaplecze finansowe dla swoich produkcji i dobry marketing. Co ważne, bazuje na dobrych scenariuszach, a nie na powieściach Grocholi, co zapewne także daje mu przewaga nad innymi polskimi twórcami filmowymi. Pytanie: czy nie można tego przenieść do Polski jest więc tutaj trochę mało zasadne, tak się przynajmniej wydaje w pierwszej chwili. Ale i tutaj można podejmować dyskusje, bo przecież Nóż w wodzie Polańskiego to arcydzieło na skalę światową, a przecież film nagrany jest w Polsce.
Wydaje się, że to jedynie kwestia podejścia, bo dobry scenariusz zawsze się obroni i zawsze jest w stanie przyciągnąć inwestorów. Najważniejsze, by owy scenariusz mieć, a z tym chyba w naszym kraju jest największy kłopot. Do tego większość znakomitych speców od montażu, od tworzenia efektów specjalnych, czy też operatorów kamer już dawno Polskę opuściło. Nie bez powodu, tutaj po prosu nikt dobrego filmy nie szanuje, a publiczność rozkochała się w gniotach opartych na powieściach pseudo pisarek.